PLANSZA 00
previous arrow
next arrow

AKTUALNOŚCI

Warsztaty filmowe
„Prison Movie”

Warsztaty Filmowe „Prison Movie” to projekt realizowany w ramach International Film Festival in Olsztyn „Prison Movie”. Uczestnicy biorą udział w profesjonalnych zajęciach, ucząc się całego procesu tworzenia filmu – od scenariusza po montaż. W programie szkolenia są: pisanie scenariusza, obsługa kamery, nauka oświetlanie planu i modela, nagrywanie dźwięku i montaż materiału. Ćwiczenia praktyczne obejmują, między innymi, stosowanie różnego rodzaju oświetlenia i filmowanie w różnych warunkach oświetleniowych, testy różnego rodzaju oświetlenia, filetowanie oświetlenia, ćwiczenia z ruchem kamery, z dialogiem i inscenizacją, nagrywanie z różnych planów i perspektyw, pracę w grupach nad krótką formą.
Warsztaty odbywają się w Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych, a wydarzenie jest organizowane przez Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Olsztynie oraz Areszt Śledczy w Olsztynie.

Uczestnicy drugiej edycji Warsztatów Filmowych „Prison Movie”, które odbyły się w Olsztynie w dniach 18-21 maja 2026 roku reprezentowali Zakład Karny w Białej Podlaskiej, Zakład Karny w Nysie, Oddział Zewnętrzny w Chmielowie Zakładu Karnego w Dębicy, Zakład Karny w Rawiczu, Zakład Karny w Potulicach i Areszt Śledczy w Olsztynie.

Powstałe podczas warsztatów prace oraz produkcje związane z tematem penitencjarystyki z całego świata są prezentowane i nagradzane podczas corocznego Festiwalu „Prison Movie” w Olsztynie.

AKTUALNOŚCI

Warsztaty filmowe
„Prison Movie in Olsztyn”

Reportaż stworzony przez uczestników Warsztatów Filmowych do obejrzenia na YouTube.

Festiwal „Prison Movie” (w tym Warsztaty Filmowe) jest współfinansowany w ramach projektu „Kompleksowe działania szkoleniowo – aktywizacyjne mające na celu przygotowanie osób odbywających karę pozbawienia wolności do skutecznego powrotu na rynek pracy i do społeczeństwa” FERS.

AKTUALNOŚCI

Laureaci
– XII International Film Festival in Olsztyn

10 października 2024 r. odbyła się uroczysta gala finałowa 12. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmów o Tematyce Penitencjarnej Prison Movie, która po raz kolejny zgromadziła twórców, ekspertów i pasjonatów kina związanego z tematyką więzienną.

XII International Film Festival
in Olsztyn „Prison Movie"
10.10.2024

LAUREACI

XII INTERNATIONAL FILM FESTIVAL IN OLSZTYN

„PRISON MOVIE” 2024

Statuetki Dobrego Łotra otrzymali:

GRAND PRIX
produkcja profesjonalna

Amalia De Simone
„La Madre”

GRAND PRIX
produkcja amatorska

Edgar Maziarz
„Karmnik”

Walory resocjalizacyjne

Kari Anne Moe
„Mina & The Radio Bandits”

Najlepszy reportaż

Kari Anne Moe
„Mina & The Radio Bandits”

Alternatywne Spojrzenie

Adam Unierzyski
Popielniczka z Buddą

Nagroda Specjalna

Yaser Falahati & Arezoo Monfared
„ THE WALL”

Nagroda Specjalna

MARTA ORDAKOWSKA
„-O-KANT-OWANI. DRUŻYNA KANTA”

Nagroda Specjalna

KAROLINA WĘGLORZ-ZIMA
„PRZEPUSTKA”

PLANSZA 00
previous arrow
next arrow

AKTUALNOŚCI

Fotorelacja
– XII International Film Festival in Olsztyn

10 października 2024 r. odbyła się uroczysta gala finałowa 12. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmów o Tematyce Penitencjarnej Prison Movie, która po raz kolejny zgromadziła twórców, ekspertów i pasjonatów kina związanego z tematyką więzienną.

AKTUALNOŚCI

Salve, Prison Movie! – włoski punkt widzenia na festiwal filmów o tematyce penitencjarnej. Festiwalu cieszącego się w kraju Leonarda da Vinci, pięknej pogody, mnóstwa zabytków, smacznej kuchni i wysokiego temperamentu, niebywałą popularnością.

Festiwal filmowy to wydarzenie, które można rozpatrywać w wielu aspektach: kulturalnym, społecznym, edukacyjnym, ale też bardziej szczegółowo w perspektywie dialogu międzykulturowego w temacie uniwersalizmu treści. Nasz Festiwal to niewątpliwie miejsce z potencjałem. Aspirujące do funkcji platformy wymiany doświadczeń i miejsca umożliwiającego dyskusję na ważkie społecznie tematy. Mamy szczęście skupiać wokół siebie partnerów, specjalistów, instytucje i stowarzyszenia, osoby, którym bliskie jest działanie na rzecz społecznej inkluzji grup defaworyzowanych, grup zagrożonych marginalizacją społeczną, jak i przeciwdziałaniem dyskryminacji. Polemika nad tak poważnymi tematami w konsekwencji służy do upowszechnienia wartości uniwersalnych. Do społecznego dowodu równości nas wszystkich.

Każdy dialog, nawet ten międzykulturowy, zakłada istnienie wspólnego języka, lub umożliwia jego kształtowanie. Festiwal filmów o tematyce penitencjarnej „Prison Movie” stał się słownikiem, którego zadaniem, zgodnym z przeznaczeniem, jest wsparcie lub ułatwienie i uzupełnienie wiedzy na temat szeroko rozumianej problematyki pozbawienia wolności. Festiwal w Olsztynie to miejsce spotkania ludzi, to celebracja wspólnoty osób. Wolność spotyka się tu w dialogu z izolacją. Twórcy filmowych produkcji, ich bohaterowie, konfrontują się z problemami więziennictwa i dostarczają o nim nowej wiedzy, wzbogaconej o wrażenia artystyczne. Odpowiadając na postulaty środowiska, szczególny nacisk położony został na potrzeby odbiorców.

W 2022 r. Gościnią Festiwalu „Prison Movie” była Amalia de Simone z Włoch. Prawniczka z wykształcenia, ale przede wszystkim dziennikarka śledcza, zajmująca się tematyką społeczną. Współpracuje z RAI3, Corriere della Sera, Reutersem. Zdobyła wiele nagród dziennikarskich, jest autorką kilku esejów na temat infiltracji mafii w różnych państwach europejskich. W 2017 roku za zaangażowanie w ujawnianie działalności przestępczej, została odznaczona przez Prezydenta Włoch Sergio Matarella, Orderem Zasługi Republiki Włoskiej.

Mamy to szczęście, że Festiwal „Prison Movie” ma magiczną moc przyciągania. Jesteśmy, jak dobry kompleks filmowy. Zagwarantujemy dobrą rozmowę, dobrą kawę i dobre towarzystwo, bo wiemy, że o „dobro” w tym wszystkim chodzi. Dzięki temu nawiązujemy trwałe przyjaźnie. …ale o tym sza! Wielkimi krokami zbliżamy się do uformowania programu kolejnej 12. edycji International Film Festival in Olsztyn „Prison Movie”. Już niebawem więcej, tym czasem, nie bez kozery, spójrzmy na Festiwal i jego magię oczami Amalii de Simone.

„Zaczynam od końca. Nauczyłam się nowego słowa: Wolność (przyp.: w oryginalnym tekście w j. polskim). Powtórzyłam je na scenie jednej z najważniejszych filharmonii w Europie.

To jedno z najpiękniejszych słów. Jest piękne we wszystkich językach świata. Wolność oznacza Liberta (przyp.: w j. włoskim – wolność). Jak to było? Poszło tak, że zagrali nam hymn Mameli. Ale przede wszystkim zagrali nam Bella Ciao. Tutaj można zrozumieć, jakim darem dla duszy było wysłuchanie tej dedykacji od kwartetu smyczkowego olsztyńskiej Filharmonii. W końcu Polska to kraj, który zawsze musiał walczyć z najeźdźcami, a w szczególności region warmińsko-mazurski to ziemia wielkiego rewolucjonisty, jakim był Kopernik. Tego walecznego ducha, tę pasję i troskę o kulturę, muzykę i prawdę czułam każdego dnia pobytu w tym pięknym kraju. Jesienią wita barwnym oddechem spadających liści, żyjących niczym kolorowy koc okrywający ziemię. Czerwień, żółć, wszystkie odcienie zieleni i pomarańczy. Ale nie to jest najpiękniejsze, co tak naprawdę zostało w moim sercu: najpiękniejsi są ludzie, których poznałam.

Zostałam zaproszona do Polski przez organizatorów międzynarodowego festiwalu filmowego w Olsztynie „Prison Movie”. To bardzo prestiżowy i wyjątkowy festiwal, jak z dumą mówi jego dzielna Dyrektor Magdalena. Zwraca uwagę świata na tych ostatnich, tych, którzy są uważani za odrzuconych przez społeczeństwo, ponieważ zrobili coś złego, wyrzutków, złych facetów, psy i Kainów. I przebija się przez mur więziennego wszechświata, pokazując wszystkim, co dzieje się za kratami i jak ludzie przeżywają i pracują.

To był dla mnie wielki dreszczyk emocji, że zostałem wybrana, wraz z Assią, aby przynieść „Caine”, mój dokument nakręcony dla Rai3-Rai Documentaries i jego ścieżkę dźwiękową tam i na świat. Dwukrotna rozmowa ze studentami wydziału dziennikarstwa (Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWM w Olsztynie) o mojej pracy reporterskiej i historiach kobiet, które spotkałem w Fuorni i Pozzuoli w radiu, w telewizji, przed publicznością złożoną z artystów, przedstawicieli kultury, władz cywilnych i wojskowych, przedstawicieli polskiego rządu, a także Norwegii, była niezwykłą okazją. Głosy Anny, Ciruzziello, Rosy, Bruny, Enzy, Valentiny, Giovanny, Antonelli, Jessiki, Cateriny zawędrował daleko. Dziękujemy dziewczynom za powierzenie nam swoich historii.

Byłam pod ogromnym wrażeniem, że organizatorzy, ludzie o nieprzeciętnej inteligencji i poczuciu cywilizacji i wolności, wybrali, jako pierwszy klip „Caine’a”, część o historii miłosnej między dwiema więźniarkami. Udało nam się porozmawiać o wielu innych rzeczach, tak wielu, że ostatniego dnia obudziłam się i nie rozmawiałam z nikim przez co najmniej kilka godzin. Były momenty, kwiaty i słowa, które zachowuję dla siebie, bo nie potrafię ich opisać i bo nie wiem, czy na nie zasługuję. Z pewnością zasłużyły na nie Rita Romano i Monica Innamorato, dyrektor i pedagog Fuorni. Życzę wszystkim moim Caine’om, aby pewnego dnia mogli podróżować i nieść swoje świadectwo na żywo. I życzę im, aby nie tylko wkrótce znów się odnaleźli, ale także docenili i zachowali istotę mojego nowego słowa: WOLNOŚĆ. „

AKTUALNOŚCI

Gość Specjalny XI International Film Festival in Olsztyn „Prison Movie”

Thomas Morgan jest nagradzanym na całym świecie reżyserem i producentem filmowym, którego filmy zostały wykorzystane do stworzenia trwałych ruchów z konkretnym wezwaniem do działania. Jego filmy były wybierane przez krytyków LA Times i NY Times, a on sam zdobył ponad 50 nagród na festiwalach filmowych na całym świecie.

Dzięki swoim filmom zbudował pierwszy sierociniec o międzynarodowym standardzie w Nepalu, dwa schroniska dla uchodźców w USA, szkołę w obozie dla uchodźców w Libanie i zapewnił letnie obozy dla zagrożonej młodzieży. Dwukrotnie występował przed Kongresem Stanów Zjednoczonych, aby mówić o kwestii bezdomności, wygłosił dwa TED Talks i otrzymał tytuł doktora honoris causa, kiedy wygłosił przemówienie inauguracyjne na swojej alma mater Central Michigan University.

AKTUALNOŚCI

,,Wszystko zaczyna się od pon1ysłu''

Z Konradem Lenkiewiczem, filmoznawcą, krytykiem filmowym, przewodniczącym jury Międzynarodowego Festiwalu Filmowego ,,Prison Movie”, o wyjątkowości tego wydarzenia i o przepisie na dobry film rozmawia Elżbieta Szlęzak-Kawa.

Zbliża się dziesiąta edycja „Prison Movie”, a Pan od samego początku przewodniczy festiwalowemu jury.
Co Pana skłoniło do przyjęcia tej roli?
– Moja przygoda z „Prison Movie” trwa od 2013 roku. Wtedy przyszedł do mnie Włodzimierz Kobus, ówczesny kapelan więzienny z pytaniem, czy warto robić w Olsztynie festiwal o tematyce więziennej. Przyszedł do mnie, bo całe życie zajmuję się filmem. Z wykształcenia jestem krytykiem filmowym, filmoznawcą, jako dziennikarz parałem się głównie tematyką kulturalną i filmową, tworzyłem filmowe kluby dyskusyjne, a od 1990 roku prowadzę w Olsztynie kino studyjne Awangarda 2. Przyznam, że najpierw słowa kapelana odebrałem jako żart, bo kto miałby takie filmy robić? Ale kiedy zobaczyłem, jak jest emocjonalnie zaangażowany w ten projekt i widzi rzeczywistą potrzebę powstania takiego festiwalu, zrozumiałem, że nie żartuje. Dotąd tematykę więzienną podejmowały przede wszystkim filmy fabularne. Pomyślałem, że widz na takim festiwalu – oglądając filmy dokumentalne – będzie mógł zobaczyć, co jest za więziennym murem. I taki argument ostatecznie mnie przekonał. A wtedy usłyszałem od pana Kobusa, że chce zrobić festiwal międzynarodowy. Odpowiedziałem, że skoro tak, to potrzebna jest wszystko na los i udawać brak wpływu na zdarzenia. 

Jak festiwal zmieniał się przez lata?
– Przyznam, że filmy, które napływały na pierwsze edycje, były dosyć niewdzięczne i trudno się je oglądało. Dominowały w nich tzw. gadające głowy, czyli ludzie, którzy zazwyczaj w sposób statyczny opowiadali swoje historie. Nie lubię tego, zwłaszcza w dokumencie. Filmy były mało interesujące właśnie ze względu na powtarzającą się konwencję ,,gadających głów”.
Okazało się, że to za mało by postawić przed bohaterami kamerę i oczekiwać, że ich historia sama w sobie wystarczy na dobry festiwalowy film. Brakowało mi metafory, poezji, pewnych uogólnień i pomysłu. Najczęściej festiwalowe filmy realizowali amatorzy i to było widać. Z czasem jednak zaczęły napływać na konkurs filmy realizowane przez zawodowców, np. przez stacje telewizyjne, i te produkcje z roku na rok stawały się coraz lepsze, krótsze, ciekawsze i tworzone z pomysłem. Technika też się bardzo rozwinęła. Zaczęli nią dysponować tak, że wychowawcy więzienni i to dało się zauważyć w lepszej jakości nadsyłanych z jednostek filmów. Na „Prison Movie” zaczęły się pojawiać produkcje zagraniczne: z Finlandii, Czech, Kolumbii, Serbii, USA, Izraela, Wielkiej Brytanii czy Węgier. Nie tylko wzbogacały festiwal, ale też uzasadniały jego międzynarodowy charakter.

Razem z jury ocenił pan w już 167 festiwalowych filmów.
Czym zagraniczne różnią się od rodzimych?
– Różnią się tak naprawdę tylko jedną rzeczą: profesjonalizmem. Widać, że te zagraniczne robili zawodowcy, ludzie z doświadczeniem i z dobrym sprzętem. Ale muszę przyznać, że filmy z ostatnich edycji bez względu na to skąd przyjechały, były już na bardziej wyrównanym poziomie. Z czasem zaczęła też wzrastać ranga festiwalu. Stał się coraz bardziej doceniany i prestiżowy. Na początku „Prison Movie” odbywał się w skromnej sali olsztyńskiego urzędu wojewódzkiego, potem przeniósł się do Filharmonii Olsztyńskiej, gdzie nagrody są wręczane podczas gali organizowanych z coraz większym rozmachem. Same nagrody są też przyznawane profesjonalnym reżyserom, którzy zrobili filmy o tematyce więziennej.

Czy jest coś, co pana w tych festiwalowych filmach porusza albo razi?
– Po latach podchodzę do nich z profesjonalnym dystansem. Ale wciąż rażą mnie „gadające głowy”, bo jeszcze czasem się pojawiają w festiwalowych propozycjach. Przeszkadza mi też długość niektórych filmów, bo jeśli trwają godzinę, w pewnym momencie bywa, że irytują i męczą. Zauważam jednak, że z roku na rok jest takich produkcji coraz mniej. Razem z konkursowym jury zaczynam dostrzegać w tej kwestii znaczną poprawę. Muszę też dodać, że organizatorzy „Prison Movie” bardzo dużą rolę przywiązują do wyboru członków festiwalowego jury. Stąd w jego skład wchodzą ludzie z różnych środowisk: dziennikarze, pracownicy uniwersyteccy, publicyści, aktorzy, muzykolodzy czy nauczyciele. Dzięki temu filmy są oceniane wielopłaszczyznowo.

Co jest bezsprzecznym atutem „Prison Movie”?
– Jego wyjątkowość, bo takiego festiwalu o tematyce więziennej nie ma w całej Polsce, a może nawet w Europie. Przed nami już dziesiąta edycja, na którą serdecznie zapraszamy.

Jaki pana zdaniem jest przepis na dobry film?
Co powinni wziąć pod uwagę twórcy, którzy wezmą udział w kolejnych festiwalach?
– Najważniejszy jest pomysł. Oryginalny i ciekawy. A także sposób zaprezentowania go publiczności. Czymś niezwykle istotnym w filmie jest dla mnie metafora. Wierzmy w widza. Nie traktujmy go jak matoła, któremu trzeba wszystko pokazać łopatologicznie. Odnośmy się do niego jak do mądrego, dojrzałego człowieka, który potrafi zrozumieć przenośnię. Nie trzeba się też bać korzystać z różnorodnych form artystycznych. Podobnie jest ze scenariuszem. Musi zawierać na tyle dobry pomysł i intrygę, żeby zainteresować reżysera.

Fot. archiwum Aresztu Śledczego w Olsztynie

Co jeszcze jest ważne?
– Dla mnie jest ważne to, że w więzieniach siedzą różni ludzie, którzy trafili tam z rozmaitych powodów. Niektórzy mieli po prostu życiowego pecha. Mają różne wykształcenie, pochodzą z różnych środowisk, ale wielu z nich ma jakieś pomysły, ambicje muzyczne, plastyczne czy teatralne. Stwórzmy im możliwość, żeby mogli tym swoim pasjom dać ujście, a efekt zaprezentujmy na „Prison Movie”.

Tym bardziej, że festiwalowe produkcje nie muszą być realizowane tylko w zakładzie karnym czy areszcie śledczym. Tu chodzi o szeroko pojętą tematykę penitencjarną.
– Zgadza się. Nie należy się ograniczać tylko do pokazania życia więziennego, ale też wrażliwości i pasji, artystycznego zacięcia. A te przecież wychodzą poza mury jednostki penitencjarnej. Warto zrobić film nie tyle o tych murach, o marzeniach, nawet jeśli są tymi murami przytłoczone.

Czy przed festiwalem miał pan do czynienia ze Służbą Więzienną?
– Nie, nigdy. Ale odkąd pamiętam, lubiłem filmy o tematyce więziennej
i zawsze mnie interesowało, co jest za tym murem. A olsztyńskie
więzienie znajduje się w centrum miasta, trudno go nie zauważyć i przejść obok obojętnie. Z przyjemnością przyjąłem więc propozycję przewodniczenia festiwalowemu Jury.

Wywiad ukazał się
w FORUM SŁUŻBY WIĘZIENNEJ I LUTY 2022